
TotoWolff
Szef zespołu
Od roku


Szef zespołu
Od roku

Zastępca szefa zespołu
Od roku

Dyrektor techniczny
Od roku

Szef inżynierii torowej
Od roku

Inżynier wyścigowy
Kimi Antonelli
Od roku

Inżynier wyścigowy
George Russell
Od roku
Mercedes ma niezwykłą historię w Formule 1: przez większość istnienia mistrzostw nie wystawiał zespołu fabrycznego, a mimo to zdołał ukształtować dwie całe epoki. Za pierwszym razem potrzebował zaledwie dwóch sezonów; za drugim — kilku lat cierpliwej budowy, zanim stworzył jedną z najbardziej dominujących dynastii w historii mistrzostw.
Juana Manuela Fangio i Lewisa Hamiltona dzieli ponad pół wieku, ale obaj stali się twarzami tych samych ambicji. Mercedes nie pojawił się w Formule 1 tylko po to, by uzupełnić stawkę. W latach 50. przyszedł z przewagą techniczną, która niemal natychmiast uczyniła go punktem odniesienia. Po powrocie w 2010 roku potrzebował więcej czasu, lecz rezultat był podobny: ostatecznie to on wyznaczał kierunek rozwoju całej dyscypliny.
Mercedes-Benz przystąpił do mistrzostw świata Formuły 1 w 1954 roku, ale nie był nowicjuszem w wyścigach Grand Prix. Marka miała już bogatą historię startów, sięgającą lat międzywojennych, a nazwa Srebrne Strzały od dawna symbolizowała prędkość, inżynierską precyzję i wielkie ambicje.
W nową epokę Mercedes wkroczył z modelem W196, za którego kierownicą posadził Juana Manuela Fangio. Argentyńczyk był już jedną z czołowych postaci sportów motorowych, a w Mercedesie otrzymał samochód idealnie dopasowany do swoich umiejętności. W 1954 roku zdobył mistrzostwo świata, a rok później obronił tytuł.
W 1955 roku dołączył do niego Stirling Moss, kolejny z najwybitniejszych kierowców swojego pokolenia. Mercedes miał wyjątkowy duet i wszystko wskazywało na to, że może zbudować trwałą dynastię. Zamiast tego jego starty dobiegły nagłego końca. Katastrofa podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans w 1955 roku, w której zginęli Pierre Levegh i dziesiątki kibiców, wstrząsnęła całym światem sportów motorowych. Z końcem sezonu Mercedes zakończył fabryczny program wyścigowy, opuszczając Formułę 1 w chwili, gdy wciąż dominował na torze.
Choć marka na dziesięciolecia zniknęła z listy konstruktorów, nie opuściła Formuły 1 całkowicie. Później wróciła jako dostawca silników, przede wszystkim za sprawą współpracy z McLarenem. Partnerstwo to przyniosło tytuły zarówno Mice Häkkinenowi, jak i Lewisowi Hamiltonowi, ale Mercedes nadal nie miał własnego zespołu fabrycznego.
Ten zaczął nabierać kształtów w angielskim Brackley. Dzisiejszy Mercedes wywodzi się z ekip Tyrrell, BAR i Honda. Kiedy japoński producent wycofał się z Formuły 1 po sezonie 2008, przyszłość zespołu stanęła pod znakiem zapytania. W decydującym momencie przejął go Ross Brawn, jeden z architektów sukcesów Michaela Schumachera w Ferrari.
Tak narodził się Brawn GP, a wraz z nim jedna z najbardziej nieprawdopodobnych historii mistrzostw. Zespół, który jeszcze tuż przed sezonem walczył o przetrwanie, w 2009 roku zdobył oba tytuły mistrzowskie. Jenson Button został mistrzem świata, a Brawn GP triumfował w klasyfikacji konstruktorów. Mercedes uznał zwycięską ekipę za idealny fundament pod powrót własnego zespołu i kupił ją przed sezonem 2010.
Po 55 latach Srebrne Strzały wróciły.
Nowy Mercedes pojawił się ze składem kierowców, który natychmiast przyciągnął uwagę. Do młodego Nico Rosberga dołączył Michael Schumacher, siedmiokrotny mistrz świata, który zdecydował się wrócić po trzech latach poza Formułą 1.
Wyniki nie spełniały jednak oczekiwań. Schumacher nie potrafił już odtworzyć dominacji z czasów Ferrari, a sam Mercedes nie był jeszcze gotowy, by regularnie walczyć o zwycięstwa. Pierwsze sezony upłynęły więc pod znakiem rozbudowy zaplecza technicznego, zatrudniania czołowych specjalistów i stopniowego tworzenia zespołu zdolnego w przyszłości walczyć o tytuły.
Pierwszy istotny przełom nastąpił w 2012 roku. Rosberg wygrał Grand Prix Chin, zapewniając Mercedesowi pierwsze zwycięstwo jako zespołowi fabrycznemu od 1955 roku. Kilka miesięcy później Schumacher definitywnie zakończył karierę, a jego miejsce zajął Lewis Hamilton.
Wówczas ten ruch wydawał się odważny. Hamilton miał ugruntowaną pozycję w McLarenie i tytuł mistrza świata na koncie, podczas gdy Mercedes od powrotu wygrał tylko jeden wyścig. Ważną rolę w jego decyzji odegrał Niki Lauda, a mniej więcej w tym samym czasie do kierownictwa zespołu dołączył Toto Wolff. Stopniowo kompletowała się grupa, która wkrótce miała zdominować Formułę 1.
Przed sezonem 2014 nastąpiła jedna z największych zmian technicznych we współczesnej Formule 1. Silniki wolnossące zastąpiły skomplikowane, turbodoładowane hybrydowe jednostki napędowe, a Mercedes był do tej nowej rzeczywistości przygotowany lepiej niż rywale.
Efekty przyszły natychmiast. Zespół wygrał 16 z 19 wyścigów Grand Prix, Hamilton zdobył tytuł mistrza świata, a Rosberg zajął drugie miejsce. Mercedes po raz pierwszy triumfował też w klasyfikacji konstruktorów. Jeden sezon dominacji szybko przerodził się w długie panowanie.
Początkowo największym rywalem Hamiltona był kierowca drugiego Mercedesa. Rosberg i Hamilton znali się jeszcze z czasów juniorskich startów, ale walka o tytuł stopniowo zmieniała ich relacje. Hamilton triumfował w 2014 i 2015 roku, lecz Rosberg nie zamierzał się poddawać i w 2016 roku pokonał zespołowego partnera. Krótko po zdobyciu swojego jedynego mistrzostwa świata ogłosił zakończenie kariery.
Jego następcą został Valtteri Bottas. Choć Fin nigdy nie zdobył tytułu, przez pięć lat regularnie wygrywał wyścigi i zdobywał punkty kluczowe w walce o mistrzostwo konstruktorów. Hamilton tymczasem kontynuował swoją rekordową serię, zdobywając z Mercedesem tytuły w latach 2017, 2018, 2019 i 2020.
Razem z triumfami z 2014 i 2015 roku dało mu to sześć tytułów mistrza świata kierowców w barwach Mercedesa. Po doliczeniu mistrzostwa zdobytego z McLarenem miał ich siedem, wyrównując osiągnięcie Michaela Schumachera.
Dominacja Mercedesa nie była wyłącznie zasługą jednego wyjątkowego silnika czy jednego kierowcy. Jednostki napędowe produkowane przez Mercedes High Performance Powertrains zapewniały ogromną przewagę nad konkurencją, zwłaszcza na początku ery hybrydowej, ale sukces zespołu miał szersze fundamenty.
Jego kierownictwo techniczne kształtowały z czasem takie postacie jak Paddy Lowe, James Allison i Andy Cowell. Toto Wolff stworzył model zarządzania, który połączył setki ludzi w Brackley i Brixworth w wyjątkowo skuteczną organizację. Mercedes potrafił reagować na zmiany przepisów, eliminować własne słabości i rok po roku budować samochód zdolny do walki o tytuł.
Efektem było osiem kolejnych mistrzostw konstruktorów w latach 2014–2021. Kierowcy Mercedesa zdobyli także wszystkie siedem tytułów mistrza świata w latach 2014–2020: sześć przypadło Hamiltonowi, a jeden Rosbergowi. Formuła 1 znała już dominujące zespoły, ale niewiele z nich utrzymywało taki poziom przez cały cykl obowiązywania przepisów technicznych.
Sezon 2021 nie był już spokojną kontynuacją poprzednich lat. Red Bull i Max Verstappen stali się równorzędnymi rywalami, a walka o tytuł trwała aż do ostatniego wyścigu w Abu Zabi. Verstappen zdobył mistrzostwo kierowców, ale Mercedes ponownie triumfował w klasyfikacji konstruktorów, zamykając rekordową serię ośmiu zwycięstw.
Rok później zmieniły się przepisy techniczne, a wraz z nimi pozycja zespołu. W modelu W13 Mercedes zastosował radykalną koncepcję, lecz samochód trapiły problemy i nie potrafił dorównać osiągami poprzedniej generacji.
To właśnie w 2022 roku do Hamiltona dołączył George Russell, wieloletni członek programu juniorskiego Mercedesa. Już w pierwszym sezonie odniósł zwycięstwo w São Paulo, pokazując, że może stać się jedną z kluczowych postaci przyszłości zespołu.
Kolejne lata upłynęły pod znakiem poszukiwania drogi powrotnej na szczyt. Mercedes nie był już ekipą, dla której zwycięstwa stanowiły oczywiste oczekiwanie. Po latach dominacji ponownie musiał gonić rywali i zrozumieć nowe przepisy, zanim znów mógł zacząć nadawać tempo.
Współpraca Lewisa Hamiltona z Mercedesem trwała ostatecznie dwanaście sezonów. Wspólnie stworzyli jeden z najbardziej utytułowanych duetów kierowcy i zespołu w historii sportów motorowych, ale po sezonie 2024 ich drogi się rozeszły. Hamilton przeszedł do Ferrari, a Mercedes po raz pierwszy od 2013 roku rozpoczął sezon bez kierowcy, który stał się centralną postacią jego współczesnej historii.
Następcy nie szukano wśród doświadczonych mistrzów. Zamiast tego za kierownicą posadzono młodego Andreę Kimiego Antonellego, jednego z największych talentów programu juniorskiego. Od 2025 roku skład tworzyli więc George Russell i Kimi Antonelli — duet, który pozostał w zespole także na sezon 2026.
Russell naturalnie przejął rolę bardziej doświadczonego kierowcy i lidera zespołu, natomiast Antonelli jest długoterminową inwestycją w przyszłość. Dla Mercedesa to kolejna zmiana pokoleniowa, podobna do tych, które towarzyszyły zastąpieniu Schumachera przez Hamiltona oraz Rosberga przez Bottasa.
Sezon 2026 przyniósł Formule 1 nową generację przepisów technicznych i jednostek napędowych. Takie momenty zawsze dają zespołom szansę na zmianę układu sił, a Mercedes ma własne doświadczenia związane z podobnymi przełomami. To właśnie skrupulatne przygotowania do rewolucji technicznej z 2014 roku otworzyły mu drogę do stworzenia swojej największej dynastii.
Tym razem jednak wkracza w nową erę z innej pozycji. Nie musi już udowadniać, że potrafi wygrywać. Jego przeszłość jest pod tym względem wystarczająco przekonująca. Wyzwanie polega na ponownym zbudowaniu zespołu, który nie tylko reaguje na poczynania najlepszych, lecz sam wyznacza standard, do którego muszą dążyć rywale.
Kierowcami tego nowego rozdziału są Russell i Antonelli. Jeden musi udowodnić, że na dłuższą metę potrafi przewodzić zespołowi sięgającemu po mistrzostwo; drugi — pokazać, czy talent, w który Mercedes inwestuje od lat, może rozwinąć się na miarę przyszłego mistrza.
Mercedes różni się od większości wielkich zespołów Formuły 1 tym, że jego historia nie jest ciągła. Pierwszy okres startów fabrycznych trwał zaledwie dwa sezony. Potem nastąpiła ponad pięćdziesięcioletnia przerwa, zanim marka wróciła za sprawą organizacji, która wcześniej ścigała się pod nazwami Tyrrell, BAR, Honda i Brawn.
Mimo to W196 Fangio i hybrydowe samochody Hamiltona łączy wyraźna nić. W obu okresach Mercedes łączył wyjątkowych kierowców z przygotowaniem technicznym, które pozwalało mu wyprzedzić konkurencję. Fangio stworzył pierwszą legendę Srebrnych Strzał; Hamilton stał się twarzą drugiej. Schumacher pomagał położyć jej fundamenty, Rosberg doprowadził wewnętrzną rywalizację do apogeum, a Bottas stał się ważną częścią okresu, w którym Mercedes pisał na nowo księgę rekordów.
Dziś w kokpitach zasiadają Russell i Antonelli. Reprezentują zespół, który już dwukrotnie przed wszystkimi innymi znalazł sposób na wygrywanie. Pytanie o trzecią erę Srebrnych Strzał nie brzmi więc, czy Mercedes zna drogę na szczyt, lecz czy potrafi odnaleźć ją raz jeszcze.