Norris zaskoczony zwycięstwem: Nie spodziewałem się wiele po tym wyścigu

X/McLaren
Lando Norris i McLaren wrócili na najwyższy stopień podium po kilku rozczarowujących weekendach. Zespół zakończył w Brazylii wprowadzanie poprawek i zaprezentował mocne tempo na Interlagos, choć brytyjski mistrz uważał, że niekoniecznie dysponował najszybszym samochodem.
Mimo tego sukcesu McLaren nadal ustępuje Red Bullowi w walce o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Teoretycznie wciąż ma szansę na drugą pozycję, ale pomimo koszmarnego weekendu Ferrari pozostaje w bardzo dobrej sytuacji w walce o wicemistrzostwo.
Na razie jednak McLaren przede wszystkim cieszy się z zasłużonego zwycięstwa. W takich warunkach niekoniecznie trzeba mieć najszybszy samochód, ale trzeba zmieniać opony we właściwym momencie, jechać równo, a przede wszystkim utrzymać się na torze. Norris i McLaren zrobili w niedzielę wszystko, co należało.
„W takim dniu jak dziś trzeba po prostu starać się jak najdłużej pozostawać w grze. Jeśli chodzi o samo tempo, nie spodziewałem się zbyt wiele” – powiedział Norris. „Wiedziałem, że mamy dziś dobry samochód, ale było jasne, że zwłaszcza na oponach przejściowych Mercedesy były bardzo, bardzo szybkie i trochę za szybkie dla mnie”.
„Ale w takim dniu jak dziś trzeba jechać równo. Nie można popełniać błędów. Trzeba założyć odpowiednie opony we właściwym momencie i uważam, że dziś bardzo dobrze się z tego wywiązaliśmy” – kontynuował Lando.
„Więc tak, było trudno. Bardzo trudno. Pierwsze okrążenie nie było najlepsze, ale kiedy pojawiła się okazja, by wywrzeć presję na Kimim na slickach, zjazd do boksów o okrążenie wcześniej dał mi szansę na atak. Wiecie, chodzi też o to, że on musi naciskać, i oczywiście popełnił błąd, a ja mogłem to wykorzystać. Tak właśnie ułożyła się dziś sytuacja na torze” – dodał Norris.
McLaren miał jednak w niedzielę znakomite tempo. Kiedy w końcówce ponownie zaczął padać deszcz, to nie mistrz jazdy w deszczu Max Verstappen był najszybszy na torze, lecz Lando. Już kilkakrotnie w tym sezonie pokazał, że być może jest nieco niedocenianym mistrzem. Jego występ w Brazylii bez wątpienia był jednak godny tego miana.
Wynik w Brazylii daje też duże nadzieje na przyszłość. „Po prostu bardzo chcę wygrywać” – zadeklarował Norris. „Chcę po prostu mieć do dyspozycji samochód, którym możemy walczyć o mistrzostwo świata, a w tym roku nie mieliśmy go przez cały sezon. Były momenty, w których moim zdaniem mieliśmy samochód pozwalający walczyć o zwycięstwa, i dziś to zrobiliśmy. Udało nam się to też w kilku innych wyścigach w środkowej części sezonu, ale to za mało. Potrzebny jest samochód, którym można walczyć przez cały rok i który zachowuje się przewidywalnie. Taki, którym można osiągać wyniki tydzień po tygodniu, i nad tym wciąż pracujemy”.
„Chodzi więc bardziej o to, że chcę dobrze zakończyć sezon, ale przede wszystkim zespołowi zależy na zakończeniu go mocnym akcentem po bardzo trudnym początku. Wszyscy nadal bardzo ciężko pracują, próbując znaleźć rozwiązania i przygotować takie poprawki, jakie mieliśmy w ten weekend. Trudno określić, ile dokładnie dają, ale pomagają i z pewnością przyczyniają się do takich wyników jak dzisiejszy. Dlatego im dziękuję. Odegrali w tym wszystkim największą rolę. Ale nadal potrzebujemy więcej. To takie proste. Nadal potrzebujemy więcej. Wciąż nie jesteśmy zadowoleni z poziomu, na którym jesteśmy, nawet jeśli potrafimy wygrywać. Nadal chcemy robić postępy i musimy dalej do tego dążyć, jeśli chcemy walczyć w przyszłym roku” – powiedział Lando.




