Wymiana silnika w najgorszym możliwym momencie dla Hamiltona: Chciałbym walczyć z rywalami

X/Ferrari
Początkowo Lewis Hamilton miał otrzymać karę cofnięcia o „zaledwie” dziesięć miejsc na starcie za wymianę silnika spalinowego. Kolejna awaria zmusiła jednak Ferrari do zmiany planów i zespół ostatecznie zdecydował się wymienić wszystkie elementy jednostki napędowej. Lewis przejechał więc kilka okrążeń w Q1 i Q2, by sprawdzić silnik, samochód i warunki na torze.
Jego ostateczne 11. miejsce w Q2 właściwie nie ma znaczenia, ponieważ Hamilton wystartuje do niedzielnego wyścigu z końca stawki. Po sobotnich sesjach był szczególnie rozczarowany, gdyż zarówno tor, jak i warunki idealnie odpowiadały siedmiokrotnemu mistrzowi świata. W tym roku kierowcy mieli bardzo mało okazji do jazdy na mokrej nawierzchni, a kwalifikacje dostarczyły wielkich emocji.
Szkoda więc, że w Q3 o czołowe pozycje walczyła tylko garstka faworytów. „Chciałem pojeździć w deszczu. To niesamowity tor do ścigania w takich warunkach. Żałuję, że nie mogłem zostać na torze i trochę powalczyć ze wszystkimi” — powiedział Lewis Hamilton w rozmowie ze Sky po sobotnich sesjach.
„Ale cóż, mieliśmy ten problem w trzecim treningu i nie przejechaliśmy w nim ani jednego okrążenia. W zasadzie była to więc dla mnie sesja testowa, podczas której próbowałem zrozumieć, jak samochód zachowuje się w takich warunkach, na wypadek gdyby jutro padało” — dodał Lewis.
Choć w sobotę na poprawę warunków trzeba było czekać niemal półtorej godziny, samochody ostatecznie wyjechały na tor zarówno na oponach deszczowych, jak i przejściowych. Kierowcy i kibice doświadczyli więc czegoś, czego w tym sezonie jeszcze nie oglądaliśmy, a ostatecznie powstało z tego naprawdę emocjonujące widowisko.
„Świetnie się bawiłem na torze. To zawsze daje frajdę, a jazda w deszczu jest bardzo, bardzo trudna. Sama jazda w stawce sprawiała mi jednak naprawdę mnóstwo radości i żałuję, że nie mogłem dalej walczyć z chłopakami” — powtórzył Hamilton w rozmowie z F1 TV.
A jakie ma oczekiwania przed niedzielnym wyścigiem, do którego ruszy z końca stawki? „Warunki będą naprawdę trudne, ale uwielbiam ścigać się w deszczu, więc mam nadzieję, że… W zasadzie potraktowałem kwalifikacje jako test, żeby upewnić się, że silnik działa, a samochód dobrze się prowadzi” — powiedział siedmiokrotny mistrz świata.




